Urodził sie we Francji,w 1972 roku
Na imie miał Piere,urodził sie w zamożnej
i bardzo wpływowej rodzinie francuskiej inteligencji.
Piere od zawsze wiódł dość szczesliwe życie,miał
tyle szczęscia ze zawsze dostawał to co najlepsze..
...kiedy jego francuscy rówiesnicy
próbowali zorganizowac sobie zabawki ze sznurka i butelki,
Piere bawił sie klockami Lego.
Szczeście go nie opuszczało i pózniej.
Jako młodzieniec o dośc kontrowersyjnej urodzie
posiadając jednak duże srodki finansowe otaczał sie
zawsze pieknymi kobietami podczas gdy jego koledzy
doskonalili techniki onanizmu.
W szkole też było nie najgorzej,choć młody Piere był
raczej słabym uczniem żeby nie powiedzieć beznadziejnym,
jednak dzięki cwianiactwu przebrnął przez szkołe srednią.
Generalnie Piere był tak marny ze
w normalnych okolicznościach nie miałby szans dostać
sie na jakąkolwiek wyższą uczelnie,jednak dzieki wpływowej
rodzinie zaczął studiować na paryskiej Sorbonie,na
wydziale inżynierskim.
Wybór tego akurat kierunku nie był podyktowany
zainteresowaniami Piera,bo takowych nie licząc
pornografii po prostu nie miał.
Kierunek studiów wybrał mu oczywiście ojciec.
Piere slizgał sie na studiach z roku na rok,
miał chłopak szczeście,jego wuj znał kilku profesorów
którzy przymykali oczy na jego katastrofalne
braki wiedzy.
Piere ukończył studia z wielkim trudem,niedługo pózniej
okazało sie zę jego kuzyn jest ważną personą
w koncernie samochodowym RENAULT.
Kuzyn zasugerował sie inzynierskim dyplomem Piera i
zaproponował mu stanowisko dyrektora działu,który
miał opracować nowy model samochodu.
Piere nie miał zielonego pojęcia jak sie do tego zabrać,
jednak po chwili pomyślał..."A co mi tam!!!
..zbuduje ten samochód!!...w końcu mam tyle szcześcia!! "
...Ja natomiast kupując w zeszłym roku moją Renówke szczescia nie miałem.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz