Dziwadło

Rozumiem ze swiat jest tak poukładany
żeby łączyc sie w pary.
Zaczyna sie sie w czasie pierwszych szalonych
przedszkolnych balików,kiedy to ubrani w najlepsze
rajtuzki znajdujemy sobie parę...a podniecone
panie przedszkolanki pstrykają nam kompromitujące fotki
,które z kolei my po wielu latach umieszczamy na
naszej-klasie.
Rozumiem też ze po rajtuzowych pląsach w kółko
graniaste przychodzi kolej na alkoholowe
libacje gdzie takze znajdujemy sobie partnerke
czy partnera w celu omówienia kolekcji znaczków.

Lata lecą...kolejnym etapem jest założenie rodziny,
gdzie facet sadzi drzewo,płodzi syna i aby
wybudować dom sprzedaje nerke.
Z pary tworzy sie rodzina,ciepłe kapcie i wesołe ogladanie
familiady przy pomidorówce.
Otóż nie zawsze....w moim przypadku po etapie 
filatelistycznym nie nastąpił etap familijny,w swojej
szczęsliwosci nie posadziłem drzewka,nie mam syna
a i nerki mam w komplecie.

Uszczęsliwiony tym faktem jakiś czas temu,był to
koniec pażdziernika aby z powodu ponurej aury
nie popełnić samobójstwa powziąłem decyzje o wyjezdzie
kilkudniowym do kraju o zdecydowanie przyjemniejszych
okolicznościach przyrody...z racji pory roku
w gre wchodziły kraje,w których kobiety wyglądają
jak chodzące wałki poscieli.

No i tu sie zaczeły schody.
W pierwszym biurze panienka nie była w stanie
pojąć że jade sam...wyraz twarzy przedstawiał
zaciekawienie,szok a oczęta nerwowo biegały
po pokoju szukając ukrytej kamery.
Podobnie było w następnym biurze,tam jednak
panienka bezceremonialnie zapytała mnie
wprost....sam???,Ale jak sam??...co sie stało??
...jak to co!!!...miałem oczywiście jechać
z żoną i dziecmi ale wkurzyłem sie wybitnie,
żone zjadłem a dzieci sprzedałem na
eksperymenty medyczne,pasuje głupia pindo???!!!

Byłem zdruzgotany i już w myslach szykowałem sie 
na kolejny odcinek familiady oraz fantastyczną anegdotke
prowadzącego.
Zdziwiło mnie z jaką podejrzliwością podchodzi
sie do osoby chcącej samotnie dostać raka skóry
na egipskiej plaży.
Moje rozgoryczenie przerwał nagle pewien baner
reklamujacy "wakacje w Turcji dla Singli",rzuciłem sie
szczupakiem do biura a tam miła dziewczyna o dziwo
nie patrzyła na mnie jak na trójgłowe dziwactwo,
klaszczące,podskakujące i spiewające szlagiery
Ich troje odbytem.
Co wiecej pojechałem do kraju gdzie kobiety nie widziały
swiata przez szpare w przescieradle,a temperatura
nie powodowała plam na mózgu.

Wyjazd był bardzo udany,grupa swietna.
Był nawet jeden rozwodnik,facet swietnie 
sobie radził jak na kogoś z jedną nerką.
Urządzalismy rózne imprezy....ktoś klaskał...
ktoś skakał...a ktoś inny spiewał kawałki Ich Troje..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz